...NIE ZAZNASZ JUŻ BÓLU BRACISZKU...ŻAŁOBA:(((

2006-09-28 20:36:11

Środa 27.09.2006 r. godz. 18:00-okropna wiadomość. Pięć minut później zadzwoniła mama z wiadomością, że mój brat umarł. Miał zaledwie 21 lat. Bardzo długo chorował. Od roku prawie cały czas leżał w szpitalu i niby każdy z nas był na to przygotowany , a raczej tak nam się tylko wydawało :(((. Nie można się przygotować na śmierć- nawet jak się o tym doskonale wie to i tak strasznie boli. Zaledwie tydzień temu wybudził się z dwu miesięcznej śpiączki, zaczął sam oddychać i można było odłączyć go od respiratora. Wydawać by się mogło, że jest się z czego cieszyć, ale dla mnie było to mało przekonujące. Tak przecież jest, że przed śmiercią zawsze stan zdrowia się polepsza. I nie myliłam się-niestety:((( Ale nacierpiałeś się strasznie braciszku, więc teraz zaznasz już spokoju. Pan Bóg teraz się Tobą zaopiekuje. I choć teraz bardzo boli to mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś w niebie-tam gdzie nie będzie już bólu, łez i cierpienia... A tym czasem patrz na nas z góry i pokieruj nami jak zbłądzimy...
Pa Braciszku...
[*][*][*]Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci... niech odpoczywa w pokoju wiecznym.Amen[*][*][*]

skomentuj (1)
Strona główna